Przejdź do treści

Operacja Rheinubung polowanie na Bismarcka - Mirosław Skwiot - książka historyczna wyd. 1999

51,14 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Jak ważnym celem dla Brytyjczyków był Bismarck, najlepiej świadczą słowa PremIera WIelkIej Brytanii Winstona Churchilla, które padły w 1940 roku w Izbie Gmin. Podczas swych wystąpień stwierdził on na podstawie otrzymanych najnowszych raportów wywiadu, iż Bismarck nie został jeszcze w pełni wyposażony i przygotowany do prowadzenia operacji morskich. Plan jego użycia w korsarskiej wojnie na wodach środkowego Atlantyku nie mógł więc zostać tak szybko wcielony w życie, jak by sobie tego życzyli Niemcy. Jednak po włączeniu go do służby, a tym bardziej bliźniaczego Tirpitza, należy liczyć się z uzyskaniem przez Rzeszę znacznej przewagi na morzu. Obawy Churchilla wyrażone w pierwszych dniach sierpnia 1940 roku znalazły swoje odzwierciedlenie w planach Dowództwa Lotnictwa Brytyjskiego. Postanowiło ono od połowy sierpnia 1940 roku przeprowadzać systematycznie naloty na niemieckie pancerniki Schnmhorst i Gneisennu znajdujące się w Kilonii oraz na Bismnrcka zacumowanego w Hamburgu i Tirpitza w Wilhelmshaven. Jednak najważniejszym dla nich celem pozostawał Bismarck. Oddanie go do służby w późniejszym terminie lub choćby jego wypłynięcie z kilkumiesięcznym opóźnieniem pozwoliłoby na zachowanie w tym okresie równowagi sił na morzu pomiędzy Royal Navy a Kriegsmarine, zwłaszcza w sytuacji kiedy Japonia nie przystąpiła jeszcze do wojny. Jej przyłączenie się po stronie państw osi zmuszało Brytyjczyków do wysłania na Daleki Wschód silnego zespołu pancerników. Osłabiało to ich siły na Atlantyku i Morzu Północnym. O odesłaniu jakiegokolwiek okrętu w tym czasie nie było mowy. Jedyną alternatywą pozostało przyspieszenie budowy i wyposażania nowych jednostek lub eliminacja przeciwnika. Drugi wariant był korzystniejszy i całkiem możliwy do realizacji, ponieważ wywiad brytyjski ocenił opóźnienie cyklu budowy Tirpitza w stosunku do Bismarcka na około trzy miesiące. Ten krótki odstęp czasu pozwalał na wprowadzenie do służby nowego pancernika Prince oj Wales, który częściowo wyrównałby szanse przeciwników. Oddane wcześniej do służby pancerniki Nelson i Rodney posiadały, co prawda, silniejszą niż Bismarck artylerię główną. Jednak, z uwagi na rozwijaną przez nie prędkość maksymalną, wynoszącą tylko 21 węzłów, nie były w stanie stoczyć z nim równorzędnej walki. Po prostu Bismarck, dysponujący dużo większą prędkością, z łatwością oddaliłby się od nich w dowolnej chwili. Z tego powodu nie były brane pod uwagę jako potencjalny przeciwnik w pojedynku z Bismarckiem lub Tirpitzem. Zyskana przewaga czasu pozwoliłaby Brytyjczykom na wysłanie jedynego okrętu, który mógł zmierzyć się z Bismarckiem - pancernika King George V - do operacji w rejonie Morza Śródziemnego. Jego pobyt na tych wodach wzmocniłby pozycję osłabionej, a właściwie goniącej resztkami sił Malty. Do czasu oddania do służby drugiej jednostki typu King George V - Prince of Wales - Brytyjczycy byli zmuszeni do stałego utrzymywania dużej liczby ciężkich okrętów w bazie Scapa Flow na Orkadach. Ich podstawowym zadaniem miało być uniemożliwienie Bismarckowi przedarcie się na północny Atlantyk.