Przejdź do treści

Halo pan Bóg Tu Anna - Fynn - książka reportaż wyd. 1994

67,32 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Różnica między człowiekiem a aniołem jest jasna. Anioł jest głównie w środku, a człowiek jest głównie z wierzchu - Tak mówiła sześcioletnia Anna, zwana czasem Myszką, Ptaszyną albo Szczęściem. Mając pięć lat, Anna znała już doskonale cel istnienia, rozumiała, co to jest miłość i była osobistą przyjaciółka i pomocnicą Pana Boga... Najdziwniejsze w tej książce jest to, że jest ona historią prawdziwą. Stary, genialny samouk z robotniczej dzielnicy Londynu opisał w niej jedną z największych przygód swego życia: kilka lat pobytu małej Anny w jego domu. W ciągu tych kilku lat łowili we dwoje wszystkie najdziwniejsze ślady obecności pana Boga w świecie. Nawiasem mówiąc, kluczowy w tej książce termin, ulubione przez Annę określenie Boga Mister God bardzo trudno spolszczyć; ostatecznie najlepiej chyba przyjąć tłumaczenie pan Bóg, zaznaczając małą literą konieczność akcentowania drugiego, a nie pierwszego słowa. Nie Pan Bóg, czy nawet Pambóg, jak zwykliśmy mówić, ale pan Bóg, jak pan Jan. Zdumiewające intuicje małej Anny nie układają się oczywiście w system ani nie wyczerpują chrześcijaństwa. Zwłaszcza niektóre braki rzucają się w oczy. Anna nie znała zupełnie sakramentów, najwyraźniej nie wiedziała nic o Eucharystii; nieobecny jest też w jej świecie Krzyż Chrystusa. To zresztą może być po prostu śladem pojęć środowiska: dla Fynna np. krzyżyk na grobie jest niczym więcej niż tylko swoistego kształtu tabliczką z nazwiskiem. Nie dożyła też Anna nigdy doświadczenia słabości i upadku, chociaż swoją nicość przed Bogiem przeżywała głęboko; stąd jej dziecinny brak zrozumienia dla tego wszystkiego, czego ludzie potrzebują jako podpory. Przez całe swoje krótkie życie pędziła do pana Boga bez wytchnienia, jak najprostszą drogą. Dobiegła prędko. Nie jest to więc system, ale bardzo prywatny (i czasem postawiony na głowie) styl szukania i znajdowania. Językiem własnym i niekonwencjonalnym - ale tym bardziej pozwalającym odczuć tajemnicę - Anna wyraża swoje odkrycia, wspólne wszystkim wierzącym, u niej jednak wyjątkowo intensywne i ciekawe. Ale lepiej już nic więcej nie wyjaśniać: niech mówi sama.