Miłosierdzie Boże w duszy mojej. Dzienniczek
Opis
O dzienniczku siostry Faustyny słyszał niemal każdy katolik. Znajdziemy w nim codzienne, osobiste zapiski polskiej zakonnicy, zmarłej w roku 1938. Porusza w nim ona tematy związane z wiarą, uczy pogłębiania relacji z Bogiem. Faustynę Kowalską nazwano apostołką Bożego Miłosierdzia, ponieważ to właśnie jej Pan Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o nim.
Choć wydanie "Dzienniczka. Miłosierdzie Boże w duszy mojej" ma sporą objętość, warto zwrócić uwagę na jego podręczny format. Dzięki temu zmieścimy go w torebce i zabierzemy ze sobą w podróż - może nam ono towarzyszyć każdego dnia. Twarda okładka dobrze się prezentuje i zapewnia trwałość na wiele lat."Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej" najlepiej czyta się fragmentami. Lektura urzeka prostotą przekazu oraz przemyśleniami. Jeśli pragniesz odbudować lub pogłębić relację z Bogiem to ta książka będzie jednym z najlepszych przewodników pomagających w osiągnięciu tego celu.
Znajdziemy tam nie tylko fragmenty orędzia, jakie siostra zakonna miała przekazać światu, ale również wizje i objawienia, a także opisy cierpień, jakie przeżywała autorka i bohaterka. Niektóre fragmenty mogą nieco przerażać Czytelnika, ale motywem przewodnim tej lektury jest Boże Miłosierdzie, które ujawnia się nawet w najtrudniejszych momentach. Osoby zapoznające się z tą publikacją uświadamiają sobie skalę tego zjawiska, co pozwala im jeszcze mocniej kochać Boga, a także przestrzegać Jego przykazań."Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej" znakomicie nadaje się na prezent dla młodzieży przygotowującej się do bierzmowania, osób duchownych oraz świeckich. Lektura skłania do wielu przemyśleń, refleksji nad własnym życiem duchowym - po przeczytaniu wiele osób chętniej odmawia Koronkę do Bożego Miłosierdzia. To ważna książka dla każdego katolika i warto umieścić ją na swojej półce, obok wydania Pisma Świętego.
Autorka dzienniczka, Helena Kowalska urodziła się w roku 1905 w Głogowcu koło Łęczycy. W roku 1925 wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W zakonie przyjęła imię Faustyna. Na polecenie jednego ze spowiedników, księdza Michała Sopoćki siostra zakonna zaczęła spisywać swoje mistyczne przeżycia, a także orędzie o Bożym Miłosierdziu. W ostatnich latach swojego życia chorowała na gruźlicę. Zmarła w roku 1938, w wieku trzydziestu trzech lat.
