Przejdź do treści

365 obiadów - Lucyna Ćwierczakiewiczowa - książka wyd. 1982

140,07 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

„365 obiadów” to najsłynniejsza książka najznakomitszej XIX-wiecznej autorki poradników kulinarnych. Publikacja doskonała zarówno dla miłośników tradycyjnej polskiej kuchni opartej na naturalnych produktach, jak też i dla zwolenników barwnego języka autorki. Współczesne wydania klasycznych dzieł polskiej sztuki kulinarnej są doskonałą publikacją zarówno dla miłośników tradycyjnej kuchni, jak i entuzjastów posiłków opartych na naturalnych produktach. Słynne książki Lucyny Ćwierczakiewiczowej utrzymane w klimacie staroświeckiego domostwa przenoszą czytelnika do świata pełnego ciepła, zapachów, bogactwa zasobnych spiżarni i cynowych naczyń. Najnowsze edycje zachowując piękny styl dziewiętnastowiecznej polszczyzny, mają uwspółcześnioną pisownię oraz towarzyszące przepisom wygodne tabele przeliczeń miar i wag wraz z licznymi współczesnymi komentarzami. Czytelnik znajdzie w nich przepisy na cały rok od: ciast, nalewek i kompotów zaczynając, po konfitury, syropy, marynaty i sery. Lucyna Ćwierczakiewiczowa - Urodzona w 1829 r. w Warszawie, w kalwińskiej rodzinie von Bachmanów odebrała - jak to sama określiła - powierzchowne wychowanie. W odróżnieniu od starszego brata Karola, który jako przedstawiciel płci męskiej studiował na uniwersytecie prawo, ona pobierała nauki w domu. Uczyła się francuskiego, gry na fortepianie, ''śpiewu od Włoszki Francetti'' i malarstwa. Przygotowywano ją do roli kulturalnej żony stanowiącej ozdobę męża. Ta ''niby-edukacja'', jak to ujęła w jednym ze swoich tekstów, skończyła się w 15. roku życia. Wchodzenie w narzucone role nie leżało w niepokornej naturze Lucyny. Jej małżeństwo z obywatelem ziemskim Feliksem Staszewskim szybko się rozpadło. Już w wieku 23 lat poślubiła swego drugiego męża, inżyniera Stanisława Ćwierczakiewicza, o którym pisała, że był ''najzacniejszym, najrozumniejszym i najukochańszym z ludzi''. Rola szczęśliwej żony i przykładnej pani domu nie była jednak zwieńczeniem marzeń energicznej pani Ćwierczakiewiczowej.