W POŚPIECHU PRZEMYSŁAW KANIECKI TADEUSZ KONWICKI
Opis
W POŚPIECHU PRZEMYSŁAW KANIECKI TADEUSZ KONWICKI Ja bardzo dużo czytam, moja córka Marysia wygrzebuje dla mnie gdzieś w księgarniach odpowiednie książeczki, i ja tu nawet w rozmowie z panem czasem się posługuję taką pseudowiedzą, że niby coś wiem z zakresu nauki: astronomii, biologii. Tylko że ja mam ułomną pamięć i w szczegółach mogę coś przekręcić, coś przeinaczyć, coś nie tak podać. Ale w tym moim bełkocie przesłanie, to, do czego zmierzam, mnie się wydaje chyba słuszne. Na przykład, panie Przemku, początkowo, jak zacząłem to czytać, doznawałem szoku, gdy panowie astronomowie z lubością podawali odległości w kosmosie 4 miliardy kilometrów. Mało, 4 miliardy lat świetlnych Ja tak troszkę byłem w lekkim, nie za silnym, szoku. A potem nagle ten szok zaczął się we mnie uspokajać i ucichł. Dlaczego. Dlatego, że ja uświadomiłem – i znowuż może błądzę, ale wolno mi chyba czasem pobłądzić – otóż ja uświadomiłem sobie takie być może absolutne prawo: że jak jest jakiś daleki szlak, to wiadomo, że są skróty, że jest zawsze jakaś ścieżka, która to wszystko skraca. Czyli nagle te przerażające odległości przestały mnie straszyć, ponieważ przypomniałem sobie, że mamy pewne obszary mózgu niewykorzystane, o czym medycyna i nauka od lat wie, mamy w naszej duchowości w moim przekonaniu coś, co trudno nazwać, a co daje ogromne, nieprzeniknione jeszcze perspektywy. Czyli skrót jest w nas. Ten nieprawdopodobny niesamowity skrót. Fragment jednej z rozmów Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę To nie jest standardowy wywiad. Przemysław Kaniecki prowadzi rozmowę z Tadeuszem Konwickim w sposób, który odsłania przed czytelnikiem mechanizm myślenia jednego z najważniejszych polskich pisarzy. Konwicki nie stara się błyszczeć erudycją – przeciwnie, mówi o swojej ułomnej pamięci i pseudowiedzy. Właśnie ta intelektualna szczerość sprawia, że lektura staje się poruszającym doświadczeniem. Fragment o odległościach 4 miliardów lat świetlnych i wewnętrznym skrócie, który pozwala je oswoić, to esencja tej książki: zaproszenie do spojrzenia na kosmos i duchowość z perspektywy, której nie znajdzie się w podręcznikach. Główne wątki rozmowy Refleksja o kosmosie i skali wszechświata – Konwicki mierzy się z przerażającymi odległościami podawanymi przez astronomów. Pamięć i jej ułomność – pisarz otwarcie przyznaje się do przekręcania faktów i niepełnej wiedzy, co nadaje rozmowie autentyzmu. Wewnętrzny skrót jako narzędzie oswajania nieskończoności – kluczowa myśl, że w ludzkim umyśle i duchowości kryje się zdolność do przekraczania ograniczeń. Niewykorzystane obszary mózgu – nawiązanie do naukowych odkryć, które otwierają nieprzeniknione jeszcze perspektywy. Literatura jako przestrzeń poszukiwań – Konwicki opowiada o swoich lekturach i o tym, jak córka Marysia wyszukuje dla niego książki. Dla kogo jest ta książka Pozycja skierowana do czytelników literatury polskiej, którzy cenią eseistyczną głębię i nieoczywiste połączenia między nauką a duchowością. Sprawdzi się zarówno u osób znających twórczość Konwickiego i chcących poznać jego prywatne refleksje, jak i u tych, którzy szukają lektury skłaniającej do zatrzymania się w pośpiechu codzienności. Rozmowa Kanieckiego z Konwickim to także wartościowy materiał dla studentów polonistyki i filozofii, analizujących polską myśl humanistyczną przełomu wieków.
