Przejdź do treści

Trojaki koronne Zygmunta III od 1588 do 1624 - Stanisław Walewski - książka historyczna wyd. 1970

95,41 zł 110,94 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Podobnie, jak w przypadku szóstaków, bicie trojaków zapoczątkował Zygmunt I Stary. Również dla tego nominału za materiał posłużyły świdnickie półgroszki Ludwika Jagiellończyka. Stąd ich nietypowa waga - ponad 6 gramów. Niskopróbne trojaki Zygmunta I zawsze stanowiły łakomy kąsek dla kolekcjonerów. Nic więc dziwnego, że już w XIX wieku pojawiły się ich fałszerstwa. Najlepsze wyszły z warsztatu Józefa Majnerta. Najlepsze, nie znaczy nie do odróżnienia od oryginałów - Majnert wykonał stemple o płytkim rysunku i jeśli mamy materiał porównawczy, choćby na dobrej fotografii, to łatwo zauważymy różnice. Niestety, nie tak łatwo o dobre zdjęcia oryginałów. Na aukcji zbioru Karolkiewicza były dwa egzemplarze: jeden z orłem z głową zwróconą w prawo (ten właśnie wariant sfałszował Majnert) - poszedł za 2100 $, drugi z głową orła zwróconą w lewo i z "rozcapierzonym " ogonem z ceny wywoławczej 900 $ wywindowano do 1800 $. Trojaków koronnych Zygmunta Augusta brak - bił prawie wyłącznie monety litewskie, ale za Stefana Batorego trojaki stały się monetą popularną. Bite głównie w Olkuszu noszą bardzo różne portrety króla. Niektóre, jak na przykład na bardzo rzadkiej odmianie z roku 1580 (z nominałem podanym cyframi rzymskimi III) są raczej karykaturą. Inne, szczególnie z roku 1581, bite na bardzo regularnych kolistych krążkach świadczą o dużych umiejętnościach plastycznych rytownika stempla. W jednym autorzy królewskich portretów są zgodni - nie upiększają wizerunku twarzy monarchy i wyraźnie pokazują spore znamię (myszkę) na prawym policzku. Znamię to widać również na malarskich przedstawieniach Batorego ! Uwagi: Oprawa zabrudzona, brzegi stron zakurzone, lekko pożółkłe. Obecna pieczątka poprzedniego właściciela.