Fraszki z wczesnej młodości i spóźnionej...
Opis
Wyznanie wiekowej autorki fraszekNa stopach noszęgłównie bamboszei choć nie jestemdoszczętnie stara,kurczę się ciągle,więc jestem mała.
Lecz jako pokurczpokurczeniowymogę rozkurczyćrozsądek zdrowy,bo w którąkolwiekspojrzy się stronę,kurczy się zawsze,co rozkurczone.
Zatem o modęprastarą proszę,żeby noszonoz gumy kalosze.
I by nie wchodzićw koturnów szranki,trzeba kupowaćwygodne trampki,bo w trampkach leczysię płaskostopieoraz podbiciebardzo wysokiei tym sposobemw myśl zdrowych racjimożna prym głosićdla demokracji.
Wszak demokracjinawet Bóg życzy,gdyż wszystkich pragniezrównać w kostnicy.
By wszyscy mielijednakie prawoza życia, którenie jest zabawą,należy uznać,że większość ludzijest mniej omylna,więc mniej się łudzi,więcej uwzględniapunktów widzenianiż car, któremuzbrakło sumienia.
Większości nigdynie mylmy z tłumem,bo tłum się częstomija z rozumemi na chwytliwełasy jest hasła,bowiem z tych hasełw emocjach wzrasta,staje się źródłemtylko zamętuzamiast rozwagii argumentów.
