Grzeczne dziewczynki nie chodzą na biegun - Liv Arnesen - książka wyd. 1998
Opis
Wspomnienia i wrażenia Liv Arnsen z przygotowań i przebiegu jej wyprawy na Biegun Południowy. Wielu może pójść na nartach do bieguna południowego, ale nie każdy potrafi iść samotnie i na dodatek przeżyć coś bardzo pięknego. Relacja Liv Arnesen świadczy o tym, że jej podróż była piękna. "Jest w moim sercu kraj taki, do którego nikt nie ma dostępu. Wciąż nowe odsłania widoki w mrocznej ciszy leśnych ostępów."* Ten fragment wiersza Nordahla Griega autorka wykorzystywała jako swojego rodzaju mantrę, którą powtarzała sobie w najtrudniejszych chwilach podczas samotnej wędrówki do bieguna południowego. Podczas częstych "whiteout", czyli pogody z chmurami, mgłą i śnieżną zadymką, przywoływała w głowie obrazy, które pozwalały jej zachować spokój. Kiedy świat stawał się kompletnie biały, kiedy znikały jakiekolwiek punkty odniesienia i nie było widać nic: ani nieba, ani horyzontu czy zamarzniętych śnieżnych zasp, bywały dni, że szła calymi godzinami pogrążona w nastroju zbliżonym do medytacji. Towarzyszyło jej głębokie odczucie, że przeżywa coś bardzo wartościowego. Swój wyczyn opisała w niepozornej książeczce pod przekornym tytułem "Grzeczne dziewczynki nie chodzą na biegun".
