Strajki włókniarzy łódzkich - książka wyd. 1962
Opis
Kiedy komisarz policji przyszedł wraz z przodownikiem, by przesłuchać mnie i Medyńską w sprawie o kradzież węgla, robotnicy nie dopuścili do przesłuchania i zaproponowali żeby poszedł przesłuchać barona Haeblera - właściciela fabryki. W końcu wprowadziliśmy panów policjantów całym tłumem na ulicę śpiewając ,,Międzynarodówkę".
