Bronisław Krystall Testament - Krzysztof Załęski - książka wyd. 2015
Opis
Bronisław Krystall to postać w niezwykły sposób związana z Muzeum Narodowym w Warszawie. Ten kolekcjoner, historyk sztuki, hojny donator, humanista i społecznik już za życia dzielił się swymi zbiorami z narodem, a we wzruszającym testamencie zapisał wszystko, co po nim pozostało naszemu Muzeum – w tym kamienicę w Alejach Jerozolimskich 59, znaną jako siedziba British Council, z którym Bronisław Krystall podpisał umowę najmu już w 1948 roku, po częściowym odbudowaniu budynku ze zniszczeń wojennych. Przypominamy sylwetkę Bronisława Krystalla, ponieważ wierzymy w jego duchową obecność wśród nas, inspirację dla naszych działań i szlachetny patronat. Profesor Stanisław Lorentz nazwał kiedyś Krystalla „wielkim przyjacielem Muzeum Narodowego”, bo wspierał je w kluczowych momentach. Tak było w 1938 roku, kiedy – odpowiadając na apel dyrektora – bezinteresownie podarował do muzealnych zbiorów kilkanaście znakomitych obrazów polskich artystów z XIX i XX wieku oraz inne dzieła sztuki. Był to początek bardzo ożywionych kontaktów, zakończonych dopiero śmiercią kolekcjonera. Bronisław Krystall urodził się w 1887 roku w rodzinie żydowskiej. Po ojcu odziedziczył majątek, który umożliwił mu realizowanie kolekcjonerskiej pasji. Świetnie wykształcony, gromadził dzieła sztuki z wielu dziedzin, ale również wspierał artystów, składając u nich zamówienia. Pozostał wierny judaizmowi. Świadectwo przywiązania do religii ojców odnajdujemy w jego zbiorach w postaci wielu cennych judaików. W okresie powojennym Krystall obdarowywał nimi zarówno wskrzeszone państwo żydowskie, jak również łożył na warszawską gminę i cmentarz przy ul. Okopowej. Był otwarty także na inne tradycje religijne, planował nawet utworzenie ekumenicznego muzeum poświęconego sztuce sakralnej wszystkich religii europejskich. Kiedy w krótkim odstępie czasu niespodziewanie zmarli żona (po niespełna sześciu latach małżeństwa), a kilka lat potem synek Krystalla, kolekcjoner szukał pocieszenia w kontemplacji średniowiecznej sztuki chrześcijańskiej, stanowiącej cenną część jego kolekcji. Śmierć ukochanej żony chciał Krystall upamiętnić w sposób szczególny. Zamówienie na napisanie żałobnego utworu muzycznego przyjął Karol Szymanowski i dzięki temu kultura polska może poszczycić się Stabat Mater, wykonywanym w salach koncertowych na całym świecie.
