Nazwałem go Krawat
Opis
Nazwałem go KrawatOficyna LustroŁawka w tokijskim parku zamienia się w teatralną scenę będącą miejscem emocjonujących wydarzeń i nagłych zwrotów akcji.
Spotyka się na niej dwóch ludzi. Obaj są outsiderami niemieszczącymi się w schematach i niepotrafiącymi sprostać presjom i oczekiwaniom społecznym.
Stopniowo opowiadają sobie swoje losy, odnajdując nadzieję w łączącej ich więzi.
Czułość można zawinąć w jedzenie, smutek ukryć w uśmiechu, a przyjaźń okazuje się możliwa. Odkrywając to, szykują się na ostateczne pożegnanie i na nowy początek.
Mała, delikatna, melancholijna powieść o wielkiej językowej urodzie i przejrzystości. Powieść bez wad. Christoph Bartmann, Sueddeutsche ZeitungCzy przypadkowe spotkanie może być początkiem melancholijnego przeżywania przeszłości? Milena Michiko Flaar zabiera czytelnika w cudowną podróż splatającą losy zagubionych w swoich decyzjach ludzi. To czuła proza, mieniąca się prostotą, która krok za krokiem ujawnia wyjątkową historię. Katarzyna Denisiuk, Na czytnikuJak pozostać sobą i żyć akceptując szorstkość bezwzględnego społeczeństwa, jego obcesowość, jego hiperrealizm? Oto właśnie temat modelowy tej zachwycająco napisanej powieści! Yves Simon, Paris MatchDoskonale zbudowana ballada o zmiennych niebezpieczeństwach bycia-na-świecie. Czasem musimy sobie najwidoczniej opowiedzieć, że jesteśmy łatwymi do zranienia, czującymi, skończonymi, ułomnymi ludźmi zgubionymi, jeśli nie odnajdziemy się nawzajem. Jest to wielkie, literackie dokonanie, kiedy Milena Michiko Flasar potrafi w czytelniku wzbudzić taką refleksję. Dirk Knipphals, TAZ, Die TageszeitungI tak mówią, obaj outsiderzy, o ciosach losu, momentach największego wstydu, o życiu po śmierci, o samobójcach i kalekich dzieciach, o czuciu-się-obco w naszej współczesności. Są to zwięźle przedstawione spotkania terapeutyczne, które dzięki stałym nawiązaniom do japońskiej historii, mitów o samurajach i wskazówek wywiedzionych z hagakure, uzyskują fascynującą głębię. Jan Drees, WDR, Westdeutscherrundfunk 1lifeTa delikatna, krucha, pełna przepięknych obrazów historia ma 113 rozdziałów, względnie strof. Przy całym bólu smutnych wspomnień Milena Michiko Flasar pokazuje nam w nich uroki tego życia, które w nowoczesnych społeczeństwach są coraz bardziej zapoznane i tworzy w ten sposób głęboko ludzki, godny pożądania świat, w którym także dla Hikikomori znowu ma sens, chcieć żyć swoje życie. Jan Ehlert, NDR, Norddeutscher RundfunkZe sposobu, jak zwierzają się sobie wzajemnie ze swoich życiowych nieszczęść, rozwija się powieść o fascynującej pełni detalu, książka, która () nie unika wielkich słów, jak wolność, szczęście, prawda () a to, co jest w niej uwodzicielsko piękne, jest zarazem czymś na obcy sposób pobożnym: ta książka z buddyjską równowagą wychodzi naprzeciw życiu. Der Spiege;Trudno wejść w ten świat i trudno go szybko opuścić.
Natalia Staszczyk-Prüfer, magazyn "Nowe Książki" nr 5/2022 oraz Buch - czyli książkaKoniecznie czytajcie, bo wszystko w tej książce jest niezwykłe - układ graficzny powieści, każda scena jest numerowana; bohaterowie, których pozornie dzieli wszystko, a w rzeczywistości łączy tak wiele.
Agnieszka Kalus, Czytam bo lubięAutorka pięknymi, przemyślanymi zdaniami nakreśliła obraz niezwykłej i ważnej relacji dwojga pogubionych ludzi. Całość, choć jest cienka, czyta się powoli i z namaszczeniem, zastanawiając się nad wykreowanymi przez Flašar obrazami ... Niespieszna, piękna proza.
Karolina Sosnowska, Tanayah CzytaKażde drobiazgowo rozpracowane przez autorkę zdarzenie można chłonąć, rozczulać się nad niewymuszoną głębią, intensywną mnogością znaczeń i rozmaitych tropów interpretacyjnych.
Niezwykle udana artystyczna - jednocześnie o wysokiej wartości społecznej - proza o samotności potraktowanej z szacunkiem dla koneserów.
Paweł Jaskulski, Koszykowa dla BibliotekarzaJest w tej prozie urok. Wręcz barok. Jest mistycyzm. Jest go tak wiele, a jednak - w narracji - nie przelewa się wzburzonymi falami. Nie jest nachalny, ale porusza, wzrusza. Ruszają się struny melancholii jak czerwone nici, zaplecione w gałęzie drzewa.
Jarek Holden, Książki Jarka Holdena...najciekawsze jest to, w jaki sposób Milena Michiko Flašar przedstawia moment oderwania się od funkcji, przeznaczeń, obowiązków i uporządkowania. Jest w tym jakaś forma szaleństwa. Jest niebanalnie sugerowana droga nazywania siebie naprawdę - poza kontekstami. I jest przede wszystkim intensywność.
